Taki napis widnieje na moim kubku, w którym piję kawę z Jezusem, Maryją i moim Aniołem Stróżem.

Świetne towarzystwo i zawsze są ze mną.

Często ludzie mówią, że są sami, że nie mają nikogo, ale to nieprawda. To, że nikogo nie widzą, to nie znaczy, że nikogo przy nich nie ma.

Mi też kiedyś doskwierała samotność, aż do momentu kiedy uświadomiłam sobie, że zawsze jest przy mnie Bóg, a przypomina mi o tym…mój oddech. Każdy wdech i wydech mówi mi: „Jestem tu. Kocham cię”.

Twój oddech też to mówi, tylko musisz się w niego wsłuchać, a do tego potrzebna jest cisza.

Idź więc do Kaplicy Wieczystej Adoracji; uklęknij przed Najświętszym Sakramentem i słuchaj, co Bóg chce ci powiedzieć.

Ty nie mów nic. Słuchaj Jego głosu.

Ewelina Szot