Wiesz, jak wygląda twoja osobista pustynia? Znalazłeś/znalazłaś już ją? Bo to nie jest miejsce z dużą ilością piasku, gdzie jest gorąco i nie ma wody.

Czym się charakteryzuje pustynia? Nie ma tam ludzi.

Dlatego mnisi, nazywani ojcami pustyni, często udawali się na pustynię, miejsce odosobnione, by tam szukać kontaktu z Bogiem. Pustynia jest miejscem, gdzie człowiek zaczyna więcej widzieć, czuć i rozumieć.

Piszę to z własnego doświadczenia. Moją pustynią jest mój dom. Przez część dnia jestem w domu sama (nie licząc Pana Jezusa, mojego anioła stróża i Maryi), bo mąż i rodzice idą do pracy, mam więc okazję, żeby ten czas wykorzystać na rozwijanie relacji z Bogiem. Tak naprawdę modlę się cały dzień, tylko to nie jest taka modlitwa, o której myśli większość, czyli ciągłe klepanie „paciorków”.

To przede wszystkim nieustanne życie ze świadomością Jego obecności. To robienie wszystkiego dla Niego (gdy prasuję koszulę dla męża do pracy, robię to tak, jakbym robiła to dla Pana Jezusa). Gdy ćwiczę, ćwiczę dla Jezusa. Gdy wyszywam, wyszywam dla Jezusa.

Piję kawę z Jezusem, rozmawiam z Nim, proszę Go o radę, bo chcę wiedzieć, co On myśli na dany temat.

Standardowe modlitwy też odmawiam i wstawiam się za innymi. Tak wiele ludzi nie może znaleźć Pana Boga. Szukają i sądzą, że ktoś to za nich zrobi. Inny człowiek może pomóc wejść na drogę prowadzącą do Boga, ale każda osoba musi przez tę drogę przejść osobiście i nikt za nikogo tego nie zrobi.

Pustynia to także świetny poligon doświadczalny. To miejsce walki duchowej ze swoimi demonami. To walka z pokusami i praca nad sobą. Sam Jezus przebywał 40 dni na pustyni i był kuszony przez Szatana. A skoro chcesz się do Niego upodobnić, to nie sądź, że cię to ominie.

Pustynia nie zawsze oznacza ciszę i brak ludzi. Czasem pustynię musisz odkryć w swoim wnętrzu. Wyciszyć się i zacząć myśleć o Bogu w hałasie – w pracy, w szkole, na zakupach, na wycieczce. Oderwij się od swoich zajęć, choćby na chwilkę i zawołaj: „Jezu, ufam Tobie”. Ale rób to często i nie zapominaj o Nim.

Bóg chce zbudować z tobą (z każdym) relację. To ty musisz tego chcieć. Otwórz więc serce na Boga.

Ewelina Szot