Czy w dzisiejszych czasach jeszcze ktoś pości?

            Przy czym, mówiąc o poście, nie mam na myśli tu postu od jedzenia. Bo czy post od jedzenia będzie wartościowy, kiedy mamy łatwy dostęp do jedzenia i często go sobie odmawiamy z przyczyn zdrowotnych, bo jesteśmy np. na diecie?

            A post, który nas coś kosztuje, jest dla nas trudny, ale podejmowany w związku z ofiarowaniem go Bogu, jest naprawdę coś warty.

            Dlatego ja w każdy piątek postanowiłam, że nie wchodzę na Facebooka. Dodaję rano tylko moje posty i przez resztę dnia na niego nie wchodzę.

            Czytam obecnie książkę – dziennik duchowy pewnej mistyczki, w którym to Pan Jezus zażądał od niej, aby przez kolejnych 12 piątków pościła, a swój post ofiarowała za nawrócenie 12 kapłanów.

            Pan Jezus wzywa dziś każdego z nas do podjęcia takiego wyzwania. Pamiętaj, że post nie ma być dla ciebie łatwy i przyjemny. Odmów sobie tego, czego odmówienie, przyjdzie ci z bólem i trudnością. To może być komputer, Internet, smartfon, telewizor albo jeszcze coś  innego, ale wtedy to będzie miało wartość.

            Bo jaką wartość będzie miało niejedzenie mięsa, jeśli jesteś wegetarianinem?

            Niech twoje życie nie będzie życiem skierowanym na zaspokajanie tylko własnych potrzeb. Zacznij żyć dla innych!

Ewelina Szot