Czy kobieta żyjąca w 14 wieku, nieumiejąca czytać i pisać, może być mediatorką, nawołującą do pokoju w Kościele?

            Średniowiecze jest okresem w dziejach ludzkości, gdzie kobieta niewiele ma do powiedzenia. A tu właśnie kobieta łagodzi konflikt, który spowodował zaistnienie papieża i antypapieża oraz doprowadził do rozłamu w Kościele (schizma zachodnia). Katarzyna ze Sieny rozwinęła w sobie „geniusz kobiety”, podobnie jak Maryja, która w pełni zgodziła się z wolą Bożą

            Pisała do ludzi Kościoła, chcąc ich pogodzić (swoje listy dyktowała innej osobie).

            Napisała też znakomite dzieło – „Dialog o Bożej Opatrzności”, gdzie przekazywała słowa Boga. Między innymi przekazała kapłanom:

"Gdyby zastanowili się nad stanem swoim, nie popadliby w takie nieszczęścia; byliby tym, czym winni być i czym nie są.

Przez nich cały świat jest zepsuty, gdyż postępują gorzej, niż sami ludzie świata.

Nieczystością swą kalają oblicze swej duszy, zatruwają swych podwładnych, ssą krew Oblubienicy mojej, świętego Kościoła. Pobladła i omdlała od grzechów ich.

Miłość i uczucie, które winni mieć dla niej, przenieśli na siebie samych; gorliwi są tylko w łupieniu jej.

Mieli dbać o dusze, a ubiegają się tylko o wysokie urzędy i wielkie dochody.

Z powodu swego złego życia wywołują u ludzi świeckich pogardę i nieposłuszeństwo względem Kościoła, choć pogarda ta i to nieposłuszeństwo jest rzeczą godną potępienia i grzech kapłanów nie usprawiedliwia błędu ludzi świeckich".

            Katarzyna ze Sieny została doktorem Kościoła i współpatronką Europy.

Ewelina Szot