Czy myślałeś kiedyś o swoim życiu, jak o puzzlach?

            Życie każdego z nas to puzzle, które dostajemy od Pana Boga. Każde wydarzenie jest osobnym elementem, ale nie wiadomo ile ich jest.

            Czasem o jakiś puzzel musisz zawalczyć chyba, że wolisz iść na łatwiznę, przejść do kolejnego elementu, ale zostawić w układance dziurę.

            Czasem masz do wyboru kilka puzzli i od tego, jaki wybierzesz, będzie zależało, jaki obrazek ci wyjdzie na koniec.

            Kiedy skończą ci się puzzle, następuje koniec układania, który oznacza koniec życia. Wtedy przychodzi Pan Jezus i sprawdza, jak ci poszła układanka. Ile masz dziur i jaki obrazek ci wyszedł.

            A możliwości są 3. Na obrazku jesteś ty w niebie, w piekle, albo w czyśćcu. Sam układałeś ten obrazek, sam dobierałeś puzzle, więc teraz nie możesz mieś do nikogo pretensji, że wyszło to, co wyszło. Sam dla siebie wybrałeś swoją przyszłość.

           

Ewelina Szot