Czy historia nie zatacza koła? Czy nie powinniśmy uczyć się na błędach?

            Oto fragment książki pt. „Zwycięstwa z pomocą nieba” Wincentego

 Łaszewskiego:

CUD POD LEPANTO – 1571 r.

„Wyprawa jest przygotowana doskonale, każdy szczegół – przemyślany, armia – wielka i niezwyciężona. Nic nie może go powstrzymać. Tylko cud. […]

W październiku 1597 r. pod Lepanto rozegra się bitwa morska, która zadecyduje o losach ówczesnego świata.

Wbrew wszelkim ludzkim przesłankom zakończy się zwycięstwem nie tych potężnych, ale tych nielicznych.

Będzie to wielka wiktoria wojsk chrześcijańskich. A może należałoby spojrzeć na tę bitwę inaczej i powiedzieć, że jej wynik był zgodny z logiką Bożą, zwyciężyła bowiem wielka armia chrześcijańska: zbrojnych w miecze żołnierzy wspierało przeogromne „wojsko” różańcowe. […]

[Papież Pius V] dał niebu i ziemi tak szlachetny przykład, że zgromadził wokół siebie wszystkie umysły i serca ówczesnej epoki. Rycerze wierni Chrystusowi, którzy przygotowywali się do złożenia ofiary ze swego życia i krwi w walce za wiarę i za swoją ojczyznę, bez lęku wypłynęli w morze, by zewrzeć się z nieprzyjaciółmi nieopodal Zatoki Korynckiej.

Tymczasem ci, którzy nie byli zdolni do włączenia się z nimi do boju, uformowali armię pobożnych suplikantów, którzy wzywali Maryję i jednym głosem pozdrawiali Ją słowami Różańca, błagając Matkę Bożą o wielkie zwycięstwo dla walczących towarzyszy.

Najpotężniejsza Pani udzieliła im swej pomocy, ponieważ w bitwie morskiej […] flota chrześcijańska odniosła bez poważniejszych strat wspaniałe zwycięstwo, które całkowicie rozgromiło nieprzyjaciela.”

Jakże właściwa jest tu myśl św. Ignacego Loyoli:

„Tak Bogu ufaj, jakby całe powodzenie spraw zależało tylko od Boga, a nie od ciebie; tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakbyś ty sam miał to wszystko zdziałać, a Bóg nic zgoła”.

Musimy więc dokładać wszelkich starań, tak jakby wszystko zależało od nas, ale przy tym musimy się tak modlić, jakby wszystko zależało od Boga.

Konieczne jest, jeśli chcemy osiągnąć sukces, połączyć dwie rzeczy – zaufanie Bogu i naszą pracę.

Dlaczego zatem bardzo często, tak wiele osób pokłada całą nadzieję w ludziach?

Ewelina Szot