Czasem sami nie jesteśmy w stanie czegoś zrozumieć, z czymś sobie poradzić. Pan Bóg, jako nasz troskliwy Tatuś, wysyła nam wtedy pomoc.

            Może to być pomoc np. drugiego człowieka, który może nie zdawać sobie nawet sprawy, że to właśnie Bóg go wysłał z pomocą.

            Bo ile razy ci się zdarzyło, że czegoś potrzebowałeś i nagle, i niespodziewanie dostałeś tę rzecz od kogoś? To jest właśnie Boża pomoc.

            Powiesz, że to przypadek? Ktoś powiedział, że przypadek to drugie imię Pana Boga. Te wszystkie „przypadki”, „zbiegi okoliczności” i „zrządzenia losu” to działanie Pana Boga. Nic nie dzieje się przypadkiem. Wszystko jest pod kontrolą Boga.

            Czasem nawet wysyła swoje Anioły pod różnymi postaciami, np. ludzi albo zwierząt. Tylko wtedy człowiek raczej się nie orientuje, że ma do czynienia z istotami duchowymi.         Anioły wykonują swoje zadanie i przeważnie znikają.

            Wyjątkiem jest nasz Anioł Stróż, który jest z nami przez całe życie, zawsze gotowy, by nam pomóc, a o którym my tak często zapominamy i wtedy, niektórzy mówią: „Ale ja miałem szczęście, że z tego wyszedłem”. Otwórz oczy! To był twój Anioł Stróż!

            Prośmy więc Boga o światłe oczy serca, abyśmy potrafili dostrzegać Boże działanie w dzisiejszym świecie.

Ewelina Szot