Co ci daje oglądanie strasznych filmów, czytanie strasznych książek, świętowanie Halloween, wróżenie, czary, wiara w zabobony, wywoływanie duchów?

Dlaczego lubisz się bać?

A gdyby ktoś cię porwał i torturował, gdyby ktoś włamał się do twojego domu w nocy, gdyby ktoś cię napadł w ciemnej uliczce? Czy taki strach też byłby fajny?

A piekła się nie boisz?

A czy wiesz, że każdy strach przenosisz na swoje życie?

Może według ciebie oglądanie horrorów nic nie znaczy, to taka niewinna zabawa, ale to sprawia, że się stresujesz, denerwujesz, złościsz się, nienawidzisz.

A dlaczego nie karmisz się wyłącznie pozytywnymi treściami, które oferuje ci Jezus?

Chcesz mieć pokój w sercu, chcesz być szczęśliwy, to dlaczego nie przyjdziesz do Jezusa?

Ewelina Szot