Czy cieszysz się życiem? Doceniasz każdy dzień i każdą najmniejszą rzecz? Dziękujesz za wszystko, co cię spotyka?

Jesteś wdzięczny Bogu za te wszystkie łaski i dary, które ci zsyła? Czy też skupiłeś na samych niepowodzeniach?

Czy ty nie widzisz, że masz przed sobą puszkę pełną białej farby? To są wszystkie dobre rzeczy, które cię spotykają: twoja rodzina, twoja praca, twój dom, twoje zdrowie itd.

W puszcze z białą farbą nagle pojawia się jedna, czerwona plamka i, co robisz? Czy nie zachowujesz się tak, jakby twój idealny świat się zawalił? Zamiast cieszyć się tymi wszystkimi dobrymi rzeczami w twoim życiu, tą całą puszką białej farby, ty skupiasz się na tej jednej, małej czerwonej plamce tak bardzo, że przestajesz widzieć, co się dzieje wokół.

A Bóg widząc twoją sytuację zsyła ci dar, daje ci narzędzie, żebyś przestał skupiać się na tej czerwonej plamce.

Ten dar od Boga to poczucie humoru.

Śmiejąc się sam z siebie sprawiasz, że problemy, które cię dopadły przestają już być straszne, a zaczynają być komiczne. W ten sposób pokonujesz Diabła, który sobie już obmyślał plan, jak to cię rozłoży na łopatki i odbierze ci nadzieję.

A ty się z tego śmiejesz.

Ktoś powiedział kiedyś, że jeśli potrafisz śmiać się z samego siebie, będziesz miał zabawę do końca życia.

Korzystaj więc z tego daru Bożej radości. Ciesz się i raduj. Chrystus nas zbawił. Czy może być lepsza wiadomość?

Ewelina Szot