To słowa z modlitwy Ojcze nasz. Zauważyłeś? Czy mówisz tę modlitwę zupełnie nie zastanawiając się nad znaczeniem zawartych tu słów? Mówisz tę modlitwę z uwagą, rozważając każde wyrażenie, czy powtarzasz trochę bezmyślnie, bo ktoś Cię kiedyś tej modlitwy nauczył i tak ją powtarzasz od dziecka w ogóle nie myśląc, co mówisz?

A tej modlitwy nauczył nas Jezus Chrystus i jest skierowana do naszego Ojca w niebie.
Być może jesteś rodzicem, zatem jakbyś się czuł, gdyby Twoje dziecko nauczyło się jakiejś formułki na pamięć i powtarzałoby Ci ją bez żadnych emocji i uczuć?
Skoro zgadzasz się z wolą Boga, która zawsze jest dla nas najlepszym rozwiązaniem, dlaczego później masz do niej zastrzeżenia? Dlaczego często wołasz: „Boże, dlaczego ja? Dlaczego mnie to spotyka?” Po pewnym czasie okaże się, że to było ogromne szczęście.

Czasem musisz coś stracić, co pozornie jest dla Ciebie ważne, żeby zyskać coś dużo ważniejszego. Św. Paweł musiał stracić wzrok na kilka dni, żeby zmienić całkowicie swój sposób życia. Z jednego z największych prześladowców chrześcijan, zmienił się w jednego z najgorliwszych wyznawców Chrystusa i głosiciela Słowa Bożego.
Zaakceptuj zatem to, co Cię spotyka. Nie walcz z wolą Bożą. Bóg doskonale wie, co dla Ciebie będzie najlepsze.

Ewelina Szot