ŚWIĘTY PAWEŁ APOSTOŁ

Św. Paweł (Paweł z Tarsu, Paweł Apostoł, Szaweł) – początkowo prześladował chrześcijan, lecz nawrócił się, gdy objawił mu się Jezus Chrystus. Nie należał do grona dwunastu apostołów, ale i tak zasłużył sobie na miano Apostoła Narodów.

Krótki życiorys św. Pawła Szaweł, późniejszy Paweł, urodził się w Tarsie ok. 5-10 roku. Był obywatelem Rzymskim. Był początkowo gorliwym faryzeuszem, prześladującym chrześcijan jako, w jego przekonaniu, odszczepieńców. Był rzemieślnikiem z wykształcenia. Gdy miał trzydzieści lat, udał się do Damaszku, aby aresztować wyznawców Jezusa. Wówczas objawił mu się Jezus, dzięki czemu przeszedł przemianę. Szaweł prześladujący chrześcijan stał się Pawłem – gorliwym wyznawcą Jezusa. Ze względu na zdradę prawd którym uprzednio służył, musiał uchodzić do Damaszku, następnie na pustkowie, gdzie przebywał trzy lata studiując Stare Przymierze. Na soborze apostolskim w roku ok. 49-50 doszło do przełomu, był tam bowiem i Paweł wraz ze swym postulatem dotyczącym nawracania na chrześcijaństwo, a ściślej tezy mówiącej o wolności od prawa mojżeszowego dla świeżo nawróconych z pogaństwa. Później odbył swe cztery słynne podróże – celem została Grecja, Azja Mniejsza, Macedonia, jak również Italia i Hiszpania. W wymienionych miejscach zakładał gminy chrześcijańskie. W końcu jednak został aresztowany i osadzony w więzieniu na dwa lata, podczas których popełnił swe listy. Więzienie szczęśliwie opuścił, aby w efekcie swych dalszych zabiegów ewangelizujących zostać skazanym na męczeńską śmierć w roku 67.
Biografia rozszerzona św. Pawła Szaweł, późniejszy Paweł, urodził się w Tarsie (współczesny Tarsus) ok. 5-10 roku w rodzinie żydowskiej, która posiadała rzymskie obywatelstwo. Jego dokładna data urodzenia nie jest znana. Szaweł był synem faryzeusza, który był z pokolenia Beniamina. Jak podaje Hieronim ze Strydonu, jego rodzice pochodzili z Giskali (obecnie Dżisz). Nie wiadomo jest w jaki sposób przodkowie Pawła uzyskali obywatelstwo rzymskie. Jednym ze sposobów były zasługi lub względy polityczne, a drugim wyzwolenie niewolnika, gdzie wyzwoleniec otrzymywał z reguły obywatelstwo. Wg. niemieckiego teologa Joachima Gnilki ten drugi sposób jest bardziej prawdopodobny. Ósmego dnia po urodzeniu Szaweł został obrzezany. Środowisko żydowskiej diaspory w którym się wychowywał, spotykało się w jego rejonie z kulturą hellenistyczną. Znał języki: aramejski i grecki. Musiał się jako młody faryzeusz nauczyć jakiegoś rzemiosła i w jego przypadku było to tkanie płacht namiotowych. Przybył do Jerozolimy między 18, a 20 rokiem lub około 28-30 roku, aby studiować Torę w szkole Gamaliela Starszego. Był przeciwnikiem chrześcijan jako młody faryzeusz. Był obecny przy ukamienowaniu Szczepana ok. 35 roku, a później sam zaangażował się w prześladowanie chrześcijan w Jerozolimie. Ok. 35 roku, będąc w posiadaniu listów polecających od Sanhedrynu, udał się do Damaszku, aby wg. nakazu aresztować zwolenników nowej religii. Dzieje Apostolskie podają: „Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: „Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?” „Kto jesteś Panie?” – powiedział. A On: „Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić”. Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia, słyszeli bowiem głos, lecz nie widzieli nikogo. Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce. Przez trzy dni nic nie widział i ani nie jadł, ani nie pił.” Nazywane jest to zdarzenie nawróceniem Szawła, jednak część teologów zwraca uwagę, że trafniej nazywać to powołaniem. W Damaszku przyjął chrzest i zmienił imię na Paweł. Szaweł nawrócił się w drugim roku po śmierci Chrystusa, otworzył nową epokę swojego życia – zaczynał głosić Słowo. Był to powód, dla którego rozpoczął się po prawdzie trudny dla niego czas prześladowania ze strony dotychczasowych współbraci. Musiał następnie zbiec z Damaszku, więc udał się na pustkowie, gdzie pozostawał trzy lata studiując od nowa Stare Przymierze. Dochodząc do nowych wniosków powziął nowy dyskurs i udał się do Jerozolimy by zasilić szeregi chrześcijan, a ściślej apostołów Jezusa. Jakkolwiek przyjęty chłodno, to doczekał się jednak akceptacji, ale musiał znów uciekać przed zasadzkami, tym razem do rodzinnego Tarsu. Warto nadmienić, że swoistym klucznikiem i odźwiernym w szeregi apostołów był dla niego Barnaba, by w duecie udać się do Antiochii, do gminy chrześcijańskiej. Tam też powzięli wykładanie Słowa, ale nie było to proste ze względu na różnice w interpretacjach między nimi a innymi w gminie, a dotyczyło między innymi sposobów pozyskiwania wiernych. Dopiero jednak na soborze apostolskim w roku ok. 49-50 doszło do przełomu. Stanowisko w sprawie zajął wówczas św. Piotr, dość pomyślnie dla Pawła, bowiem utrzymując, że na nawróconych z pogaństwa nie należy nakładać ciężarów prawa mojżeszowego. Paweł i Barnaba tryumfowali. Był to moment kulminacyjny, ponieważ Paweł rozpoczął wtedy swoje cztery wielkie podróże. Przemierzał w ten sposób obszary Grecji, Syrii, Małej Azji, Macedonii, czy też nawet Italii i według źródeł także Hiszpanii. Wszędzie tam dokładał starań by powstawały gminy wyznaniowe, i trzeba dodać że z niemałym powodzeniem. Wykonał wówczas szaloną pracę, bo jak się szacuje pokonał drogami morskimi i lądowymi około 10000 km, co było na tamte czasy wyczynem, co w połączeniu ze znakomitymi efektami ewangelicznymi, dało rezultat w zastępach nowych wiernych chrześcijańskich. Dobra passa trwała, aby przerwało ją dopiero aresztowanie Pawła w Jerozolimie w roku sześćdziesiątym. Przebywał w więzieniu w Cezarei Palestyńskiej. Był to okres dwóch lat uwięzienia, który również obfitował w głoszenie Słowa. Wtedy to właśnie pisał swoje słynne listy. Sprawa Pawła z Tarsu znalazła swe pomyślne rozwiązanie, ponieważ brakowało twardych dowodów aby go skazać. Wyszedł więc po dwóch latach na wolność. Podjął swoją dalszą wędrówkę, najpierw do Hiszpanii, następnie do Achai. Był to już jednak czas wielkiego prześladowania dla Pawła z Tarsu. Na rok 67 datuje się męczeńska śmierć Pawła. Według bardzo starożytnego podania św. Paweł miał ponieść śmierć od miecza. Nie jest znany dzień jego śmierci. Za to dobrze zachowano w pamięci miejsce jego męczeństwa za Bramą Ostyjską w Rzymie. Ciało Męczennika wpierw odnalazło swe miejsce w posiadłości św. Lucyny przy drodze Ostyjskiej. W roku 284, kiedy to miały miejsce wielkie prześladowania parafowane przez cesarza Waleriana, przeniesiono relikwie Apostoła do Katakumb, zwanych dzisiaj Katakumbami św. Sebastiana przy drodze Apijskiej. Natomiast w 313 roku edykt cesarza Konstantyna Wielkiego sprawił, że ciało św. Pawła przeniesiono na miejsce jego męczeństwa, gdzie cesarz wystawił ku jego czci bazylikę pod wezwaniem św. Pawła. „O Apostole Pawle inaczej” jest książką autorstwa Władysława Sałackiego, która może być dla zainteresowanych postacią św. Pawła lekturą wzbogacającą wiedzę i horyzonty, przez pryzmat faktów dotąd czasem pomijanych. Ciekawostki o św. Pawle Bardzo dawne podanie na temat św. Pawła mówi, że poniósł śmierć od miecza. Nie jest znany dzień jego śmierci. Nie należał do słynnej apostolskiej dwunastki, tym niemniej nazywany jest Apostołem Narodów. Był z początku gorliwym faryzeuszem, który prześladował chrześcijan. Jest autorem listów wchodzących w skład Nowego Testamentu. Należy zaznaczyć, że część z nich być może została napisana przez duchownych przepisujących księgi Pisma, więc jego autorstwo w przypadku sześciu spośród trzynastu listów jest wielce dyskusyjne. Miał objawienie, podczas którego usłyszał słowa Jezusa Chrystusa, które sprawiło, że z prześladowcy chrześcijan stał się gorliwym wyznawcą Jezusa. Cytaty św. Pawła „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus.” „Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy.” „(…) ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.” „Chwała zaś, cześć i pokój spotkają każdego, kto czyni dobrze – najpierw Żyda, a potem Greka. Albowiem u Boga nie ma względu na osobę.” „Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus.” „Gdybym mówił językiem ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.”

Źródło: undefined | Zyciorysy.info

 

Święty Paweł Z Tarsu był dzieckiem trzech kultur: żydowskiej z racji swojego pochodzenia ludzkiego i duchowego, początkowo pielęgnowanej z niemal fanatyczną żarliwością; greckiej z powodu swej formacji, przepowiadania i pisma; rzymskiej ze względu na swą tożsamość cywilną, ponieważ przyszedł na świat w kolonii cesarskiej, w Tarsie w Cylicji, dzisiejszej południowej Turcji. Początki charakteryzowały się pewną pasją: „Z niezwykłą gorliwością – wyznaje Galatom – zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Wyznanie to jeszcze kilkakrotnie powtórzył (do Filipian napisze, że co do gorliwości, to był prześladowcą Kościoła). Jak wiemy, wielki przełom nastąpił na drodze prowadzącej do Damaszku, gdy doświadczył porażającej epifanii Zmartwychwstałego, opisanej trzykrotnie w Dziejach Apostolskich i uznanej przez Świętego Pawła za chrystofanię paschalną, która ustanowiła go apostołem: „Chrystus ukazał się także i mnie” (1 Kor 15,8).
To wydarzenie okaże się decydujące. Od tej pory będzie jakiś odrzucony teraz „przed” i jakiś całkowicie przeniknięty Chrystusem „po”. Miejsce Szawła, Żyda rygorystycznie zachowującego przepisy Prawa, zajmie Apostoł Narodów, niestrudzony świadek Ewangelii. Ta misja będzie miała dwa sposoby wyrazu. Pierwszym jest sama egzystencja Pawła, która po okresie formacji będzie się toczyć pod znakiem głoszenia Słowa Bożego bez ustanku i bez oszczędzania sił. Bardzo szybko przekroczy ciasny horyzont świata judaistycznego, aby dotrzeć do granic Cesarstwa Rzymskiego. Co więcej, jego dziełem będzie podkreślanie oryginalności chrześcijaństwa, choć z uznaniem jego korzeni w judaizmie, przez który jednak nie jest już konieczne przechodzić i dlatego nie ma potrzeby nakazywać nawróconym poganom aktu obrzezania, ale wystarczający jest sam chrzest. To nowe ujęcie przeważyło w Kościele, choć na drodze bolesnej konfrontacji, która miała jakąś szczyptę polemiki z Piotrem, lecz ostatecznie zakończyła się pojednaniem na „soborze” w Jerozolimie. Ten wybór ewangelizacyjny zmusił Pawła do odbycia licznych podróży misyjnych opisanych w drugiej części Dziejów Apostolskich, a pośrednio widocznych również w samych listach Pawłowych: z Palestyny fala apostolska rozszerzyła się na Azję Mniejszą, Grecję (pamiętne wystąpienie w Atenach), aby przybić do Rzymu, z zamiarem dotarcia także do Hiszpanii. W ten sposób kształtowały się różne wspólnoty, czasami powierzane współpracownikom Pawła, np. Tymoteuszowi i Tytusowi. Apostoł utrzymywał z nimi korespondencję, która stanowi drugi aspekt jego posługi ewangelizatora. Chodzi o blok literacki 13 listów, 2003 wersetów na 5621 obecnych w całym Nowym Testamencie. Uczeni uważają obecnie, że tylko 7 z nich można przypisać bezpośrednio Pawłowi (Listy do: Rzymian, Galatów, 1-2 Koryntian, Filipian, 1 Tesaloniczan, Filemona) choć pozostałe listy należą do środowiska Apostoła i i tradycji z nim związanej (Listy do Efezjan, Kolosan, 1-2 Tymoteusza, Tytusa, 2 Tesaloniczan). Mamy w każdym razie zbiór teologiczny fundamentalny dla poznania serca orędzia chrześcijańskiego, które w Chrystusie Zmartwychwstałym i ofiarowanym przez Niego zbawieniu ma swoje jedyne i konieczne źródło.
Tenże system myślowy zawiera w sobie pewną ewolucję i przystosowuje oryginalny język, jaki Paweł wypracowuje, na bazie dobrze znanej mu greki. Chcielibyśmy o tym tylko napomknąć, biorąc za punkt wyjścia pewien aspekt z jego wybitnego dzieła teologicznego – Listu do Rzymian. Decydujące są dwa słowa greckie: charis oraz pistis. Pierwsze (leżące u podstaw naszego przymiotnika „charytatywny”) oznacza „łaskę”, to znaczy miłość Boga, które jako pierwsze wchodzi na drogę ludzkości zranionej przez grzech. Pisał Paweł, cytując Izajasza: „(Ja, Pan) dałem się znaleźć tym, którzy mnie nie szukali, objawiłem się tym, którzy o mnie nie pytali”. Na początku jest zatem zbawcze światło Boga, które lśni w ciemności grzesznego „ciała” osoby ludzkiej. W tym miejscu pojawia się drugie słowo, pistis, „wiara”. Jest ona podobna do otwartych ramion człowieka, który przyjmuje charis, łaskę ofiarowaną przez Boga w Chrystusie. Człowiek oświecony przez Pana, powinien zatem odpowiedzieć swoją wolnością przylgnięcia bądź odrzucenia. Może on uchwycić rękę Bożą, która wyciąga się ku niemu, aby go podnieść z grzęzawiska grzechu. Z tego uścisku rodzi się to, co Paweł nazywa po grecku dikajosyne, „usprawiedliwienie”, czyli zbawienie. Wówczas człowiek zostaje przeniknięty przez Ducha Bożego. Ten czyni go przybranym synem Ojca Niebieskiego, który będzie przyzywany familiarnym określeniem, używanym przez Jednorodzonego Syna, Jezusa: abba tatusiu, ojcze. Koniec życia Apostoła Narodów nie jest odnotowany w Nowym Testamencie, który stwierdza jedynie, że po aresztowaniu w Jerozolimie Paweł, jako obywatel rzymski, odwołał się do najwyższej instancji, chcąc być sądzonym przez samego cesarza. Te wydarzenia są opisane w Dziejach Apostolskich. Tradycja natomiast potwierdzi jego męczeństwo przez ścięcie głowy w Rzymie. Historia sztuki chętnie będzie go przedstawiać w towarzystwie Piotra, uważając obu za podstawowe punkty odniesienia dla wiary chrześcijańskiej. Święty Jan Chryzostom, ojciec Kościoła IV w. powie o nim: „Jak płomień, który skacze między trzcinami a sianem, przeobraża w swoją naturę to, co spala, tak Paweł wszystko ogarnia i wszystko przenosi ku prawdzie, strumieniowi, który wszędzie dociera, miażdżąc przeszkody.”

źródło: Święci na każdy dzień wyd Jedność.

417-DROGA PANA

Panie, prowadź mnie swoją drogą. Chcę iść za Tobą przez wszystkie dni mojego życia. I choć ta droga jest czasem kręta i wyboista, a wokół czyhają różne niebezpieczeństwa, nie boję się, bo Ty mnie prowadzisz. Jesteś mym dobrym pasterzem, a ja Twoją...

416-ZAUFANIE PANU

Nie boję się kresu świata, jaki znamy. Bo koniec jednego, to zarazem początek drugiego. Wierzę Panie, że Ty wyprowadzisz z tego dobro. Dobro o jakim nam ludziom się nie śniło. Bo Ty Panie możesz wszystko, nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych.  ...

            Bezpieczeństwo. Ciepło. Miłość. Rodzina. Wzajemna troska.             Takie uczucia towarzyszą mi od kiedy przystąpiliśmy razem z mężem do Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej.             Czuję się, jak w wielkim stadzie owiec, takim jakie...

414-EWANGELIZACJA NA PLAŻY

            Ksiądz w sutannie na plaży?             Szczęśliwi i radośni ludzie idący ulicami miast, chwalący Boga, nie mający jedzenia i picia, pieniędzy i zapewnionego noclegu.             Czy ufasz Bogu tak, że wiesz, iż On się wszystkim zajmie?...

413-NASI KIBICE W NIEBIE

            Pan Jezus powiedział do św. Siostry Faustyny: „Wiedz o tym, że jesteś obecnie na scenie, gdzie ci się przypatruje ziemia i niebo całe, walcz jako rycerz, abym cię mógł nagradzać; nie lękaj się zbytecznie, bo nie jesteś sama”.           ...

            Każdy nasz grzech musimy odpokutować – tu na ziemi albo w czyśćcu tylko, że najlżejsze cierpienie w czyśćcu, jest dużo gorsze niż najcięższe cierpienie na ziemi, więc może warto odpokutować swoje grzechy na ziemi?             Pokuta na z...

Wszystkie artykuły: Dobre Słowo